Myśl na Uroczystość Świętej Rodziny

W tym roku patrzymy na tę Rodzinę oczami świętego Józefa. Józef, któremu śnią się sprawy Boże, który zasłuchany jest w głos od Boga, który wyczulony jest na to, co Bóg mówi do niego. Po raz pierwszy wziął Maryję do siebie wraz z dzieciątkiem, kiedy dowiedział się, że Maryja jest brzemienna, kiedy próbował ją oddalić od siebie, kiedy nastąpiła interwencja Boga. Teraz znowu ma sny, ale to nie znaczy, że twardo nie stąpa po ziemi. Zabiera rodzinę do Egiptu, ucieka przed gniewem Heroda, a później, kiedy znowu ma sen, wraca do ziemi ojców, wraca do Nazaretu. Wszystko to dzieje się, aby wypełniło się słowo obietnicy: „z Egiptu wezwałem mego syna; nazywany będzie Nazarejczykiem”.
Wszystko w życiu Józefa dzieje się w służbie Synowi Bożemu. To jest ogrom wezwania, żeby dostrzec, że Bóg zaprasza mnie na służbę moim bliskim, żebym się zbawiał w mojej codzienności, żebym uczył służyć moje dzieci, jak uwielbić Boga kochając najbliższych.”

Źródło: mateusz.pl