Matki Bożej Gromnicznej

Zgodnie z żydowskim zwyczajem, po upływie dni rytualnego oczyszczenia, nowonarodzony Jezus zostaje przyniesiony do Świątyni. Jako pierworodny syn Maryi zostanie poświęcony Bogu. Ewangelia zwraca uwagę na dwie osoby, które biorą udział w tym wydarzeniu. To Symeon i Anna. Nie czekali na polityczne wyzwolenie, na koniec rzymskiej okupacji. Nie myśleli o powrocie wielkiego królestwa Dawida. Wyczekiwali „pociechy Izraela”, czyli kogoś, kto przyniesie ukojenie zranionemu sercu narodu i świata.
Oczekiwanie Symeona doczekało się realizacji w osobie Jezusa Chrystusa. Po spotkaniu z Mesjaszem wypowiada najgłębszą definicję ludzkiej śmierci: „Teraz, o Władco, pozwalasz odejść słudze Twemu w pokoju, bo moje oczy ujrzały Twoje zbawienie”. Odejść w pokoju można wtedy, kiedy zobaczyło się Tego, na którego warto było czekać całe życie.
Oczekiwanie Anny zaowocowało jej aktywnością. Osiemdziesięciosiedmioletnia kobieta staje się pierwszą ewangelizatorką, mówiącą „o Nim wszystkim, którzy oczekiwali wyzwolenia Jeruzalem”. Na głoszenie Ewangelii nigdy nie jest za późno. Na spotkanie z Jezusem nigdy nie jest za wcześnie. Panie spraw, abyśmy na końcu, gdy nadejdzie nasza godzina, mogli spojrzeć Ci w oczy i z czystym sumieniem powiedzieć: Panie, widziałem Twoje zbawienie. Teraz mogę odejść w pokoju.

Źródło: mateusz.pl