Myśl na dziewiętnastą Niedzielę zwykłą

Piotr, żeby sprawdzić, doświadczyć, idzie po wodzie do Jezusa. Kiedy Jezusa traci z oczu, zaczyna tonąć, a tonie, kiedy jest bardzo blisko Jezusa, bo nie patrzy już na Niego, tylko na zmieniające się warunki atmosferyczne i nagle doznaje strachu. Nie tracić Jezusa z oczu. Nie bać się także, kiedy dzieje się źle, krzyczeć, błagać i prosić: Panie, ratuj mnie. Panie, przymnóż mi wiary, bo jestem często człowiekiem małej wiary. Ucisz to, co dzieje się w moim sercu, te wszystkie burze, niepokoje. I na podobieństwo uczniów uczę się uznawać Ciebie jako Pana i Zbawiciela mojego życia, dzień po dniu.

Źródło: mateusz.pl