Świeca jest symbolem ludzkiego życia. Kiedy zostanie zapalona, zaczyna jej systematycznie ubywać. Podobnie jest z naszym życiem. Od momentu, w którym je otrzymaliśmy, dni naszych systematycznie ubywa. Z każdą godziną, z każdą sekundą życie staje się krótsze. Świeca jest także symbolem ofiary. Spala się własnym kosztem i dlatego od wieków utożsamiano ją z ofiarą. Między innymi dlatego zawsze płonie na ołtarzu podczas sprawowania Najświętszej Ofiary. Dziś ta świeca, którą trzymasz w ręku, stawia ci pytanie, czy stać cię na ofiarę. Życie ustawicznie żąda od nas ofiary. Nie można być dobrym mężem, matką, ojcem, dzieckiem, pracownikiem nie składając ofiary. Świeca to symbol wiary. Na chrzcie otrzymaliśmy zapaloną świecę jako symbol światła wiary i we wszystkich ważnych momentach życia Kościół podaje nam zapaloną świecę, przypominając łaskę wiary. Pierwsza Komunia święta, sakrament małżeństwa, sakrament kapłaństwa, śluby zakonne, śmierć, mogiła. Otrzymaną na chrzcie św. wiarę trzeba przenieść przez całe życie, a nie jest to wcale takie łatwe. Świeca jest wreszcie symbolem chrześcijaństwa. Chrystus powiedział: „Ja jestem światłem”, a „wy jesteście światłością świata”. W ten sposób określił nasze wspaniałe zadanie wobec całego stworzenia. Mamy być jak światło zapalone w ciemnym pokoju. Ludzie niewierzący winni się weselić patrząc na chrześcijanina, który jest światłem. Nasz dobry przykład, nasza zdecydowana postawa, nasza mądrość życiowa i odwaga w bronieniu prawdy winny być światłem dla świata.
Źródło: Ks. Edward Staniek
