Ofiarować to darować i to nie byle jaki dar. Nie z drugiej ręki, ale ten największy, pierwszy, jedyny, najważniejszy. Razem ze Świętą Rodziną idziemy do Świątyni Jerozolimskiej, bo oto, jak mówi prorok Malachiasz: “przybędzie do swej świątyni Pan,” w zaskakujący sposób – jako maleńkie dziecko. Przybywa z rodzicami, którzy są ubodzy, bo składają ofiarę ubogich – parę gołębi. Pielgrzymują, żeby usłyszeć słowo od osób, które mają w sobie to coś. Mają Ducha Świętego i błogosławieństwa, bo tacy są Symeon i Anna. Symeon i Anna, biorąc Jezusa w objęcia, błogosławią Boga, uwielbiają Go. Niezwykły kantyk Symeona o Jezusie, który jest światłem na oświecenie pogan, o Jezusie, który jest chwałą Izraela.
Źródło: Mateusz.pl
